Echo Ewangelii
Dodano dnia 27.02.2008 12:06
Poniedziałek, 6 lutego 2012 roku
Św. Pawła Miki i Towarzyszy
Marek 6,53-56
Odzyskiwali zdrowie

Gdy się przeprawili, przypłynęli do ziemi Genezaret i przybili do brzegu. Skoro wysiedli z łodzi, zaraz Go poznano. Ludzie biegali po całej owej okolicy i zaczęli znosić na noszach chorych, tam gdzie, jak słyszeli, przebywa. I gdziekolwiek wchodził do wsi, do miast czy osad, kładli chorych na otwartych miejscach i prosili Go, żeby choć frędzli u Jego płaszcza mogli się dotknąć. A wszyscy, którzy się Go dotknęli, odzyskiwali zdrowie.
Potrzeba przybić do brzegu. Warto sobie uświadomić, że jest coś, co chciałbym wreszcie zamknąć, zakończyć, wyjaśnić, a może rozpocząć coś zupełnie nowego. Co jest moim brzegiem? Takie przybicie "do brzegu", na jaki splot doświadczeń wskazuje, z którymi należy coś wreszcie zrobić?
Pojawieniu się Jezusa, towarzyszy niezwykła aktywność, dobre zaangażowanie ludzi. Jest On jakby magnesem przyciągającym chorych. W to sprowadzanie chorych do Niego włączeni są zdrowi, pragnący uzdrowienia dla najbliższych osób. Czyż to nie jest tak, że im większa jest w człowieku świadomość bliskości Boga, tym większe też pragnienie czynienia dobra. W naszej bliskości żyją chorzy. Sami nimi jesteśmy.
Potrzebuję aby Jezus mnie dotknął. Niech dotknie mnie Prawda, przed którą się bronię; niech ogarnie mnie dobroć ludzi i dobroć Jezusa. Prośmy, byśmy pozwolili się dotknąć ręce Pana. Co jest potrzebne, abym stał się znowu zdrowy? Na czym polega moja choroba? Wypowiem moje pragnienie, by Jezus dotknął we mnie miejsca chore, gdyż naprawdę, On tylko zna je wszystkie.
|
Otwierany 10674 razy
|
Źródło:
przemiana.pl
|
Autor: ks. Józef Piechrzalski SAC |